Wymarzone przekłucie w uchu. Jak o nie zadbać, by goiło się prawidłowo?

Gdy w uchu pojawia się nowe przekłucie, w głowie od razu kłębią się pomysły na biżuteryjne stylizacje, które chciałoby się tworzyć już, teraz, zaraz, od ręki! A tu… trzeba spokojnie poczekać na pełne wygojenie.

Jeśli masz 6 minut
Know-how

Spis treści

    Przekłucie teraz, stylizacja… zaraz

    I choć może się wydawać, że przekłucie ucha to w sumie nic wielkiego, to jednak – jakby nie patrzeć – jest to ingerencja w ciało. Warto więc podejść do tematu odpowiedzialnie: zadbać o higienę i pielęgnację oraz uzbroić się w cierpliwość, po to, by jak najszybciej cieszyć się zdrowym, pięknie wygojonym przekłuciem, w którym wymarzone kolczyki będą zachwycać i lśnić pełnym blaskiem.

    wymarzone_przebicie

    Goi się, ale ile?

    Zacznijmy od początku: przekłucie ucha jest celowym uszkodzeniem tkanki, a jego efektem jest mikrorana, którą organizm traktuje jak każdą inną kontuzję skóry, dlatego od razu rozpoczyna proces gojenia. To jak długo będzie on trwał, zależne jest od kilku czynników: od miejsca przekłucia, od zdolności regeneracyjnych organizmu oraz od odpowiedniej higieny i pielęgnacji.

    Najszybciej (bo w około 2 miesiące) i najłatwiej goją się płatki uszu, czyli lobe i upper lobe. Zdecydowanie więcej czasu (od 4 do nawet 12 miesięcy) potrzebują przekłucia w chrząstkach – wszystko ze względu na to, że ma ona słabsze ukrwienie niż płatek, co znacznie spowalnia proces regeneracji. 

    Dzieje się w ciele

    Przyjrzyjmy się procesowi gojenia przekłucia, po to, by lepiej poznać i zrozumieć reakcje naszego organizmu. Absolutnie normalne jest to, że kilka dni po zabiegu skóra jest zaczerwieniona, a tkanka tkliwa, ciepła i opuchnięta – to efekt zwiększonego przepływu krwi, dostarczającej składniki odżywcze i białe krwinki, których zadaniem jest walka z ewentualnymi drobnoustrojami.

    Normalny jest także wysięk limfatyczny, czyli sączący się z rany przezroczysty lub lekko białawy płyn, który jest naturalną reakcją organizmu – w taki sposób pozbywa się on bakterii i martwych komórek. Po kilku dniach od zabiegu może pojawić się także swędzenie – to z kolei skutek reakcji obronnej organizmu, który próbuje w ten sposób możliwie szybko zregenerować uszkodzone tkanki. 

    wymarzone_przebicie

    Akcja (prawidłowa) regeneracja 

    Wracasz od piercera i co dalej? Jak prawidłowo zadbać o nowe przekłucie? Być może zabrzmi to dość banalnie, ale kluczową kwestią podczas gojenia się przekłucia jest ogromna dbałość o higienę.

    Absolutną podstawą jest to, by przed każdym dotknięciem okolicy przekłucia bardzo dokładnie myć ręce, dobrym pomysłem są także częste zmiany poszewek na poduszki, ponieważ pościel jest siedliskiem bakterii. 

    Warto również delikatnie przemywać ranę 2 razy dziennie – świetnie sprawdzi się do tego sterylny gazik nasączony izotoniczną wodą morską, solą fizjologiczną lub srebrem koloidalnym (wszystkie produkty można dostać w aptece).

    Co ważne – do czyszczenia przekłucia nie nadaje się spirytus ani woda utleniona, lepiej również zrezygnować z wacików do demakijażu, które mogą przyklejać się do ranki i zostawiać w niej „kłaczki”. Pomocne mogą okazać się także naturalne okłady, np. z szałwii czy kory dębu, które mogą wspierać proces regeneracji.

    Co jeszcze? Przez cały proces gojenia się przekłucia lepiej unikać kąpieli w morzu, jeziorze czy basenie oraz wizyt w saunie, a długie wylegiwanie się w wannie lepiej zamienić na szybki prysznic.

    Przez kilka pierwszych tygodni nie powinno się również spać „na uchu” z nowym przekłuciem (tu mały protip: dobrym rozwiązaniem może być spanie na poduszce do samolotu typu „podkowa” lub używanie dmuchanej poduszki z otworem na ucho), trzeba także uważać na to, by nie haczyły się o nie włosy, czapki czy szaliki, niewskazane są również słuchawki, które mocno przyciskają małżowinę uszną.

    WYBIERZ SWÓJ KOLCZYK

    Nie poganiaj mnie, bo tracę oddech 

    Piercing jest sposobem na wyrażanie siebie, dlatego nic dziwnego, że kolczyk od piercera jak najszybciej chciałoby się wymienić na coś bardziej cool (np. na któryś z kolczyków do piercingu ANIA KRUK). Tu jednak pośpiech jest absolutnie niewskazany, bo mówiąc kolokwialnie – przynosi on więcej szkody niż pożytku.

    W pierwszych tygodniach po przekłuciu organizm wkłada dużo „pracy” w intensywną odbudowę tkanki dookoła kolczyka, dlatego jeżeli usuniesz go zbyt wcześnie, to zostaje ona  ponownie uszkodzona – to zdecydowanie wydłuża cały proces gojenia (który tak naprawdę musi zajść po raz drugi), a oprócz tego może prowadzić do powstania ziarniny (czyli przerośniętej tkanki wokół przekłucia) lub blizn.

    Dobrym pomysłem są wizyty kontrolne u piercera, który fachowym okiem spojrzy na przebicie oraz sprawdzi, czy kanał przekłucia goi się prawidłowo. 

    wymarzone_przebicie

      Cytując klasyka: trust the process. Pamiętaj, że odpowiednia pielęgnacja to podstawa – dzięki niej przekłucie zagoi się bez komplikacji, a Ty lada moment cieszyć się będziesz nowym kolczykiem bez bólu i zbędnego stresu. Daj swojemu organizmowi czas, dbaj o higienę i nie spiesz się, bo to nie wyścigi. 

      A wymarzona biżuteria? Na nią też przyjdzie czas – i wtedy będzie błyszczeć jeszcze piękniej!